poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Siódmy Poznański Półmaraton - relacja z Kórnika

Relacja z „7 Poznańskiego Półmaratonu”
Na wstępie chcę POGRATULOWAĆ WSZYSTKIM uczestnikom z Kórnika i Gminy za uczestnictwo i dzielną walkę podczas pokonywania tak długiej trasy. W końcu 21,4 km to całkiem długi dystans.
Po co i dlaczego biegać? - pytanie słyszane przez nas wielokrotnie - prawda!!!.  Właśnie w tym miesiącu mija rok, kiedy założyłam stare trzynastoletnie buty i wyruszyłam pokonać mój pierwszy dystans o długości 1,5 km. To był wyczyn, jednak okazało się, że bieganie jest to  wspaniała terapia na wszelkie smutki a przy okazji doskonały sposób na zbędne kilogramy i lekarstwo na polepszenie kondycji więc dlaczego nie robić tego nadal!!! .
Ale wracając do Poznania - jakież było moje zdziwienie, kiedy po biegu, sprawdzając listę wyników, przy słowie – Kórnik - wyskoczyła długa lista biegaczy.Okazało się, że jest NAS całe mnóstwo z Kórnika i z pozostałych miejscowości i bardzo mnie ucieszyło. W samym półmaratonie brało udział prawie 7 tysięcy ludzi z 27 państw, zarówno jadących na wózkach, rolkarzy jak i samych biegaczy.
Po raz trzeci Marta wspólnie ze Stowarzyszeniem biegowym BRYLANT KÓRNIK pokonała dystans poznańskiego półmaratonu za co jej Gratulujemy.
Strzał padł o godzinie 10:00 dla biegnących i to było niesamowite wrażenie. Jeszcze nigdy nie widziałam takiej ilości szaleńców biegnących i jednocześnie uśmiechniętych. Była ekipa Avengers-ów, Spider - man, Panowie w kolorowych perukach – a’la Clown, Pan  w garniturze, siłacz dźwigający 20 kilogramowy worek na plecach, dzieci w specjalnych wózkach biegowych. Średnia wieku, tak na moje oko, wahała się od 2 do 80 lat. Kibice na trasie dopisali, choć krzyczałam, aby dopingowali jeszcze bardziej co doskonale dopingowało nas biegnących a u kibiców wywoływało uśmiech i okrzyki. Co kawałek mijaliśmy zespoły muzyczne grające zarówno rockowe kawałki jak i muzykę pop a przy sklepach „Żabka” muzycy ubrani byli  w stroje żabek - co wywoływało niemały śmiech. Przebiegając koło kościoła na Placu Bernardyńskim pewna pani pytała kogoś i tu cytat: „…po co biegną, czy to sprawia im przyjemność???..”, odkrzyknęłam TAAAAAAK. Ponieważ tak to właśnie jest, że mimo zmęczenia i wielu obowiązków każdy chce się sprawdzić, odczuć to na własnej skórze, pokonać słabości i przy tym dobrze się bawić. I tak biegliśmy mijając poszczególne punkty z wodą, cukrem i czekoladą aby w końcu przekroczyć linię mety.
Na każdego uczestnika czekał medal, mata izolacyjna a kobiety dostawały róże. Po przekroczeniu bramek medalowych szukaliśmy nie tylko znajomych ale strefy z piciem i jedzeniem, miejsca oddawania chipów i trawki - aby usiąść.
Na zakończenie mogę powiedzieć tylko tyle - chcę jeszcze i mam nadzieję, że moja obecność, o ile zdrowie i czas pozwoli - stanie się regułą. Na pewno za rok liczba osób z naszych okolic będzie jeszcze większa, tego jestem pewna i zapraszam wszystkich siedzących przed telewizorem do wyjścia poza jego obręb.


Orlen Warshaw Marathon z „BRYLANTAMI Kórnik”
W dniu 13 kwietnia jako członkowie Stowarzyszenia Biegowego „Brylant Kórnik” (22 osoby) uczestniczyliśmy w jednym z największych wydarzeń biegowych w Polsce – Orlen Warshaw Marathon i jednocześnie 84 Mistrzostwa Polski w Maratonie. 
W biegu wzięło udział ponad 30 tysięcy biegaczy z całego Świata, wiele znanych osób jak Adam Kszczot, dystans 10 km pokonał także Tomasz Karolak z czasem 01:05:58 oraz Marcin Lewandowski (31:28). W maratonie debiutował natomiast Marcin Dorociński, aktor i ambasador marki Mercedes-Benz, który uzyskał czas 04:17:09. Z królewskim dystansem zmierzyła się także piosenkarka Katarzyna Kowalska (05:19:05) oraz raper Jacek „Mezo” Mejer (03:24:20). Było bardzo wielu medyków, wolontariuszy, uczniów i sponsorów. Rozdano tony bananów, pomarańczy, hektolitry napojów izotonicznych i wody. Miasteczko biegacza było przygotowane w sposób perfekcyjny, nie zabrakło medyków, wolontariuszy a pogoda zachęcała wręcz do rywalizacji.
Już w sobotę rano ruszaliśmy spod „Oazy” aby ze spokojem dojechać do Warszawy i odebrać pakiety startowe. Część z nas uczestniczyła w biegu na 10 km pozostali w pełnym maratonie o długości 42,195 km. Po wieczornym spacerze po Warszawskiej Starówce wróciliśmy do hotelu aby ze spokojem przygotować się do wyścigu. W widowiskowym starcie zawodnicy w kolorowych koszulkach utworzyli spektakularną biało-czerwoną falę.
Dzięki dofinansowaniu Urzędu Miasta i Gminy Kórnik mogliśmy tam być i reprezentować nasze miasto. Prezentowaliśmy również nowe stroje klubowe, które były zauważane przez wielu biegaczy. Flaga z herbem Kórnika „biegła razem z nami” i mamy nadzieje, że zostanie uwieczniona na zdjęciach w trakcie biegu.
Gratuluję wszystkim biegaczom za ustanowienie własnych rekordów życiowych i Burmistrzowi za promowanie sportu i ruchu w naszym mieście.

RED
Katarzyna Kaczmarek

Kontynuując przeglądanie tej strony wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Aby dowiedzieć się więcej lub zmienić ustawienia cookies zapoznaj się z Polityka Prywatności & plików cookie