czwartek, 30 stycznia 2014

O(d)śnieżony Kórnik

Takiej fali mrozów i niepogody prawie nikt się już tej zimy nie spodziewał. Długi, ciepły grudzień i pierwsza dekada stycznia uśpiły naszą czujność. A czy uśpiły też służby odpowiedzialne za utrzymanie dróg w Kórniku? Aby sprawdzić czy aktualne jest stare powiedzenie, że "zima znowu zaskoczyła drogowców", przeprowadziłem wywiad wśród mieszkańców.

A więc: "jak tam sytuacja na drogach, drodzy mieszkańcy Kórnika"?

- "Panie, szkoda gadać - narzeka pan Marian, spotkany przeze mnie na rynku w Kórniku - zabić się idzie, tak ślisko. Soli nie sypią, i tyle. Dobrze, ze śniegu nie ma, bo przejść by się nie dało"

Sprawdzam więc, jak sytuacja w innych miejscowościach:
- Koninko i Szczytniki - droga gminna przechodząca przez obie wsie: nie ma śniegu, jednak jezdnia jest rzeczywiście oblodzona.
- Dachowa - droga ze Szczodzrzykowa do Gądek - ubity śnieg zamienił się w lód, który pokrywa całą jezdnię
- Mościenica - znów: brak śniegu, jednak samochody ślizgają się na lodzie. "Jechał samochód i odśnieżał, ale piaskiem nie posypał" - irytuje się pani, spotkana przy drodze do jeziora.
- Czołowo: droga powiatowa 431 jest odśnieżona, jednak drogi gminne - lodowisko
- Bnin - na chodnikach można wprawdzie uprawiać hokej, ale na szczęście przejście do Ratusza jest bezpieczne :-)

Jako ciekawostkę należy podać, ze w zeszłym sezonie Gmina Kórnik na zimowe utrzymanie dróg wydała łącznie kwotę  448.686,36 zł

Cała nadzieja w tym, że zbliża się odwilż - już od niedzieli temperatury będą dodatnie, a więc problem rozwiąże się, a raczej rozpłynie, sam.

RED
Grzegorz Firlej

Kontynuując przeglądanie tej strony wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Aby dowiedzieć się więcej lub zmienić ustawienia cookies zapoznaj się z Polityka Prywatności & plików cookie