sobota, 7 grudnia 2013

Za nami orkan Ksawery!


Za nami - na szczęście - orkan Ksawery, czyli potężna wichura, której doświadczaliśmy przez ostatnie dwa dni. Wiatr słabnie z godziny na godzinę, o śnieżycy i zawiejach możemy - na razie - zapomnieć.
Pora podsumować sytuację i wyciągnąć wnioski na przyszłość.
Gmina Kórnik - choć może trudno w to uwierzyć - miała dużo szczęścia, ponieważ wichura tak naprawdę "ominęła nas bokiem". Podczas gdy w innych regionach Polski, nawet niezbyt odległych, panowały warunki iście syberyjskie, czy lepiej powiedzieć - grenlandzkie, u nas nie było najgorzej. Padał śnieg, wiała wichura a drogi zamieniły się w lodowiska - ale przecież na krótko, podczas gdy Poznań czy Piła, ba - nawet Swarzędz - były zasypane śniegiem. Również wiatr oszczędził Kórnik - wiał "zaledwie" z prędkością 75 km/h.
Początek zimy za nami, może więc jest okazja, aby postawić kilka niewygodnych pytań:
- przede wszystkim - co z drogami? Ostatnie dwa dni pokazały, ze wystarczy zaledwie trochę śniegu, aby drogi w gminie zamieniły się w lodowisko (widać to na zdjęciu). Co wiec będzie, gdy śnieg sypnie naprawdę? Pamiętamy wszak trzy poprzednie zimy, gdy gmina była częściowo sparaliżowana - zwłaszcza tereny poza Kórnikiem
- drugie pytanie - czy mamy zaopatrzyć się w agregaty prądotwórcze? Czy gmina, przez którą przechodzi, jak pamiętamy, strategiczna energetyczna linia przesyłowa, naprawdę jest skazana ciągłe na wyłączenia prądu? Sobota była pod tym względem koszmarna - w niektórych miejscowościach prądu nie było nawet 8 godzin...

Życzmy więc sobie, aby zima naprawdę nas oszczędziła.

RED

Kontynuując przeglądanie tej strony wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Aby dowiedzieć się więcej lub zmienić ustawienia cookies zapoznaj się z Polityka Prywatności & plików cookie