piątek, 27 grudnia 2013

Przekręty na katalizatorach???


Rozwija się śledztwo w sprawie domniemanych przekrętów w skupie katalizatorów w Kórniku. Prokuratura postawiła już zarzuty zarówno Pawłowi W. i jego małżonce jak również Bartoszowi M.
Możliwe, że będzie to jedna z największych spraw w Wielkopolsce, dotyczących tzw. "prania brudnych pieniędzy", chodzi o milionowe kwoty.
Prokuratura stara się rozeznać w gąszczu "lewych" faktur, jak na razie znaleziono ich kilkaset, na łączną kwotę ponad 200 milionów.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, przy sprzedaży złomu, kupujący musi wylegitymować dostawcę, aby zapobiec kupowaniu surowców pochodzących z kradzieży - tak zwykle postępują uczciwe firmy. Jednak katalizatory to "żyła złota" - z jeden, niewielki przecież, katalizator może kosztować nawet kilkaset złotych i daje też odpowiednio duży zarobek handlarzowi. Stąd duża pokusa "przekrętów". W przypadku firmy o której mowa, pokusa była prawdopodobnie zbyt duża... Prokuratura zarzuca właścicielom, że wiele faktur zakupu wystawianych byłą na fikcyjne osoby - w domyśle: katalizatory kupowane od złodziei.
Firma państwa W. nie prowadzi obecnie działalności - między innymi z powodu konfliktów z byłym wspólnikiem - Bartoszem M. Jednak stara się uruchomić nowy skup - w tym samym miejscu, ale przez spółkę, której właścicielami są podmioty zarejestrowane w Hongkongu i na Seszelach... Co na to władze Kórnika, które zresztą wiedzą o sprawie karnej (i wydały już pozytywną decyzję środowiskową)? Ano nic: jak twierdzi p.wiceburmistrz - nie ma przeszkód prawnych, by skup działał.

Szczegóły - Głos Wielkopolski

Kontynuując przeglądanie tej strony wyrażasz zgodę na używanie plików cookie. Aby dowiedzieć się więcej lub zmienić ustawienia cookies zapoznaj się z Polityka Prywatności & plików cookie